O mnie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koncerty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koncerty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 kwietnia 2018

14 maja 2018, poniedziałek, godz.20:00

PAMIĘCI ANDRZEJA ELLLMANNA

ellmann
Koncert upamiętniający poznańskiego muzyka, kompozytora oraz producenta Andrzeja Ellmanna. Między innymi wystąpią: Eleni, Piotr Kałużny, Piotr Schulz oraz Grażyna Łobaszewska.
Andrzej Ellmann, rodowity poznaniak przyszedł na świat 6 marca 1951.
Od najmłodszych lat intensywnie uczestniczy w amatorskim ruchu muzycznym stolicy Wielkopolski. Jednym z pierwszych jego sukcesów było zdobycie z zespołem braci Prońko – Reflex drugie miejsce na festiwalu Jazz nad Odrą. Od 1967 roku stale współpracuje z zespołem Jerzego Miliana, z którym nagrywa wiele utworów dla Polskiego Radia, a także koncertuje z solistami: Urszulą Sipińską, Mariolaine i Andrzejem Dąbrowskim.
W późniejszych latach współdziała z większością gwiazd polskiej estrady, w tym ze Zdzisławą Sośnicką, Haliną Frąckowiak, Krzysztofem Krawczykiem, Urszulą Sipińską, Czesławem Niemenem oraz Eleni. Jako muzyk współpracuje również z orkiestrą Alex Band Aleksandra Maliszewskiego i orkiestrą Zbigniewa Górnego.
W tym czasie pisze piosenki (w większości przeboje) dla Zdzisławy Sośnickiej, Urszuli Sipińskiej, Krzysztofa Krawczyka, Eleni, Ireny Jarockiej i Ryszarda Rynkowskiego.
Ponadto jest autorem muzyki do około 200 filmów turystyczno-krajoznawczych, m.in. serii „Przez Wielkopolskę”, „Na Piastowskim Szlaku”, „Wielkopolskie Parki Krajobrazowe” oraz „Album Kościołów Drewnianych”. Ma na swoim koncie cztery płyty: nagrana wspólnie z Mariuszem Rybickim w 1982 roku, niestety nie doczekała się wydania; płyta „Image” wydana z serii Polish Jazz z roku 1987; „Songs Of Nature” z 1997/98 i ostatnia nagrana w 2008 roku, niewydana „In My Chilli World”.
W 2000 roku był producentem muzycznym płyty Eleni – „Coś z Odysa” i od tego czasu współpracuje z tą nadzwyczaj popularną piosenkarką na stałe, uczestnicząc w programach telewizyjnych, w nagraniach jej piosenek oraz w krajowych i zagranicznych trasach koncertowych.
Andrzej zmarł niespodziewanie na serce 29 kwietnia 2017 roku w Poznaniu, pozostawiając po sobie wiele pięknych, melodyjnych piosenek, które do dzisiaj żyją swoim życiem.
Przyjaciele Andrzeja zaprezentują wybrane utwory z jego twórczości.
Wystąpią:
Eleni, Danuta Mizgalska, Grażyna Łobaszewska, Alina Pszczółkowska, Dariusz Rennert z zespołem, Marianna i Maciej Buchwaldowie, Marzena Scholz, Ewelina Rajchel, Urszula Lidwin, Janusz Musielak, Piotr Kałużny, Łukasz Wicenciak, Krzysztof Jarmużek, Maciej Szymański, Edmund Klaus, Dariusz Kamiński, Roman Suchan, Eugeniusz Orlicki, Marek Surdyk oraz zespół Alias, który wraca na scenę po czterdziestu latach i zespół Money Money wracający po trzydziestu latach.
zapowiedź: Mariusz Kwaśniewski
organizacja koncertu: Alina Ellmann i Piotr Przybylski
współpraca: Blue Note, Stowarzyszenie „Okno na kulturę”
Wstęp wolny!
Zdjęcie z koncertu poświęconego Andrzejowi Ellmannowi w Blue Note na zakończenie od lewej: Szyman Rogalski, Grażyna Łobaszewska, Klaudiusz Żyliński, Piotr Schulz, Mikołaj Buchwald, Marianna Buchwald (za Mikołajem), Inez Ellmann, Eleni, Maciej Szymański, Zbigniew Wrombel, Danuta Mizgalska, Alina Ellmann, Piotr Przybylski, Adam Adamski, Marzena Scholz, Tomasz Dziubiński, Dariusz Rennert, Daiusz Kamiński, Alina Pszczółkowska, Łukasz Wicenciak, Urszula Lidwin, Edmund Klaus. Foto Hieronim Dymalski

wtorek, 27 marca 2018

Eleni zaśpiewa w Jastrzębiej Górze O miłości i nadziei 21.08.2007

Dziennik Bałtycki

Eleni zaśpiewa w Jastrzębiej Górze. O miłości i nadziei

21.08.2007
To kolejny koncert, który elektryzuje mieszkańców Jastrzębiej Góry i licznych turystów - w środę w kościele parafialnym pw. św. Ignacego Loyoli zaśpiewa Eleni.
Będzie to już przedostatnia odsłona cieszącego się ogromną popularnością II Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego. Koncert rozpocznie się o godz. 20. Wstęp tradycyjnie jest bezpłatny. Znana wokalistka greckiego pochodzenia zaśpiewa swoje najbardziej znane utwory i kompozycje premierowe. Wiele z nich poświęconych jest problemom wiary, miłości, ludzkiemu cierpieniu. Przypomnijmy, że artystka jest Kawalerem Orderu Uśmiechu, przyznawanego przez dzieci. W ub.r. ukazał się wywiad - rzeka z Eleni „Nic miłości nie pokona", przeprowadzony przez ojca Roberta Mirosława Łukaszuka.
Koncert Eleni to przedostatnia okazja, aby wziąć udział w jastrzębiogórskim festiwalu, odbywającym się pod hasłem „Słowo i muzyka u jezuitów". W tutejszym kościele wystąpili już m.in. Krzysztof Penderecki, Edyta Geppert, Krzysztof Kolberger i francuska śpiewaczka Catherine Dagois. W przyszłą środę ostatni z cyklu koncertów - także o godz. 20 rozpocznie swój występ sopranistka Aga Winska, której na organach akompaniować będzie mieszkający w Belgii Karol Gołębiowski.
Festiwal stworzył ojciec Józef Łągwa, proboszcz parafii w Jastrzębiej Górze. Każdy ze środowych koncertów, które trwają od początku lipca, gromadził pełną widownię. Do małej nadmorskiej miejscowości zjeżdżają wielkie muzyczne sławy. Duchowym przeżyciom towarzyszy akcja budowy organów dla kościoła. Elementy zostały sprowadzone z Hamburga. Podczas festiwalu każdy uczestnik może dobrowolnie kupić cegiełkę, która jest odpowiednikiem jednej piszczałki organów. W ten sposób można zostać mecenasem instrumentu, na którym grać ma m.in. Krzysztof Penderecki.

poniedziałek, 26 marca 2018

Dni Ziemi Tczewskiej. 21.06.2004

POLSKA Dziennik Bałtycki

Dni Ziemi Tczewskiej. I w tym roku pogoda nie była łaskawa

21.06.2004
Parada bez Edwarda Dembińskiego, dyrektora tczewskiego domu dziecka nie może być...
Tygodnie przygotowań, wszystko zapięte na ostatni guzik, gwiazdy zjawiły się na czas, publiczność dopisała, no to co się może wydarzyć? Burza i ulewa wystarczy, by popsuć to, co tak pieczołowicie przygotowano.
Taki widok zawsze cieszy...
- A zapowiadało się tak dobrze - mówi Angela, pracownik Tczewskiego Centrum Kultury. - Kiedy rano spojrzałam na błękitne niebo pomyślałam sobie, dobra nasza. Był ciepły, bezdeszczowy dzień. Był do 16.30. - Parada ulicami miasta zapowiadała się interesująco - mówi Michał Musiałek z Tczewa. - Stałem przed urzędem miasta, a tam amazonki na koniach, bryczki i tłum ludzi. Niektórzy poprzebierani, wszystko było bardzo kolorowe. I nagle spadła na tych wszystkich ludzi taka ulewa, że aż strach było patrzeć. - I tak dobrze, że nie odwołali Dni Ziemi Tczewskiej - mówi Sławomir Trociński z Tczewa. - Właściwie przyjechałem na bulwar bo żona koniecznie chciała zobaczyć Eleni. Jest jej fanką. Zna wszystkie piosenki. Córka zresztą też. Nawet wnuczka. Dobrze, że przyjechaliśmy samochodem bo było się gdzie skryć. Nie ma "tecek" szczęścia do pogody.
Eleni pojawiła się na scenie po dwóch godzinach oczekiwania. Mimo ulewy jej najwierniejsi fani nie opuścili swoich miejsc. - Czy tylko na pewno zaśpiewa? - pytano. A Helena Dzoka, czyli Eleni odpowiadała: dlaczego mam nie zaśpiewać. Przecież po to tutaj przyjechałam. Jestem gotowa czekać jeszcze dłużej. Jeżeli tylko sprzęt oschnie zaczynamy. Trzeba było osuszyć scenę z wody, przewody i sprzęt akustyków. Ale udało się! Po dwóch godzinach Zenon Drewa, przewodniczący Rady Miasta Tczewa uroczyście otworzył obchody DZT a 10 minut później na scenie pojawiła się Eleni. Od razu złapała kontakt z publicznością. A ona, nieźle przemarznięta, nie odmówiła po koncercie swojego autografu nikomu, kto tylko cierpliwie czekał w długiej ... kolejce.

Gniew. Koncert dla Rafała - Rejs po oceanie 27.04.2004

POLSKA Dziennik Bałtycki

Gniew. Koncert dla Rafała - Rejs po oceanie

27.04.2004
Dla Rafała zagrały m.in. Leszcze.
Wiwaty, wspólne śpiewy, falowanie i tylko "jeszcze, jeszcze, jeszcze...". Sala sportowo-widowiskowa w Gniewie wypełniona była po brzegi. To było wspaniałe, trwające prawie trzy godziny muzyczne show. Imprezę poprowadziła Anna Waśkiewicz z gdańskiej telewizji. Koncertowi Eleni i Leszczy przyświecał szczytny cel.
Mieszkańcy nie tylko Gniewa, ale i powiatu tczewskiego swoim udziałem odpowiedzieli na apel o pomoc dla Rafała Wetty, 23-letniego, mieszkańca Dębowego Lasu, nieopodal Opalenia, cierpiącego na przetokowatość lewej ręki. Na koncert przyszło około 450 osób. Już pierwsza piosenka w wykonaniu Eleni wprawiła publiczność w znakomity nastrój. Potem popłynęły dźwięki znanych melodii: "Po słonecznej stronie życia" czy "Nic miłości nie pokona". Publiczność "zamilkła", kiedy Eleni zaśpiewała "Ave Maria"... Organizatorzy przygotowali piosenkarce niespodziankę - na scenę wniesiono stolik i dwa fotele z rattanu. Eleni na moment zaniemówiła, a jej menedżer Kostas z wrażenia aż chwycił się za głowę...
W przerwie wystąpił opaleński zespół dziecięcy Stokrotki. Kiedy na scenie zagościły Leszcze publiczność ?oszalała?... - To Adaś ( Adam Wendt, przyp. red.), nasz specjalista od sygnałów - wołał ze sceny Maciej Miecznikowski, wokalista Leszczy. ... I zabrał wraz zespołem publiczność w "rejs" po oceanie muzyki lekkiej, łatwej, przyjemnej... I tych muzyków obdarowano rattanowymi pamiątkami - ogromnymi wazonami. - Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona koncertem - mówi Maria Taraszkiewicz-Gurzyńska. - Pierwsza część z Eleni tak ciepła, nostalgiczna... Leszcze urzekły mnie swoim profesjonalizmem. To nie żadne szarpidruty, a muzycy przez duże "M". Jeżeli kupując bilet na koncert mogłam pomóc temu chłopakowi, tym lepiej. Mam nadzieję, że uda się uratować Rafałowi rękę. Fotoreportaż z koncertu w piątkowym "Dzienniku Tczewskim".




© 2000-2008 Polskapresse Sp. z o.o. All rights reserved.

*Eleni w Teatrze "Buffo"- koncert z uroczystym wręczeniem "Złotej Płyty" za LP "Lovers" 13.05.1983

*Eleni w Teatrze "Buffo"- koncert z uroczystym wręczeniem "Złotej Płyty" za LP "Lovers".

Koncert w reżyserii pana Janusza Rzeszewskiego był rejestrowany przez TVP.

" (...) pan reżyser co jakiś czas kazał powtarzać utwór itp,
Eleni do każdej piosenki zmieniała kreację, fryzurę,
wszystko to trawło, w tych przerwach pan prowadzący
konferansjerkę - Wowo Bielecki, opowiadał o karierze Eleni.
Śpiew Eleni zachwycił wszystkich, także Jej kreacje :
srebrna mini, czy kapelusik do piosenki " Talent w rękach".
Pamiętam, że bombowo wyglądała w kreacji do piosenki
"Wróć, noc nas zbliży"- sukienka ze srebnych nitek.
Eleni wykonywała zarówno piosenki ze "Złotej Płyty" jak
i inne, np. greckie wiązanki, były też piosenki country i "Jambalaya" i "Love me tender".
Eleni wystąpiła z zespołem w składzie:
Mariusz Rybicki -gitara,
Tadeusz Deputat-perkusja,
Andrzej Ellmann-gitara i vocal,
Maurycy Przybyłowicz-gitara,
Aleksander Białous- klawisze , gitara akustyczna,
Kostas Tzokas - buzuki.
(koncertowe wspomnienia snuł szef fan klubu "Bumerang"
Krzysztof Zalesiński)

Lato kwiatów - Otmuchów 06.07.91

  " ( ... ) Eleni śpiewała przez półtorej godziny.
             Ludzie oczywiście nie chcieli Jej wypuścić ze sceny.Bisowała chyba z siedem razy.
     Poza tym w pewnej chwili publika zaczęła wrzeszczeć : " Bouli ! Bouli ! " 
   Eleni nie pamiętała słów , muzycy nie mieli nut,  program koncertu  jak i półplayback nie przewidywał tej piosenki.
   Ale zaśpiewała! Zaśpiewała sam refren a capella! Piękne to było.
   Po występie Eleni stwierdziła, że chyba musi nauczyć się słów  " Bouli " .
                 
                    ( koncertowymi wspomnieniami podzieliła się Dorotka Plajstek )

Koncert Eleni w Bełchatowie 08-03-1995

   Po niemal dwóch latach, dnia 8-go marca Eleni odwiedziła Bełchatów.
   Do kalendarza najpiękniejszych wspomnień wpisałam ten cudowny dzień,
   pełen takich wrażeń, które mozna sobie wymarzyć.
   W takich chwilach , już nic więcej nie chce się od zycia, poza tym, by one trwały wiecznie.

   Po koncercie usłyszałam pewne stwierdzenie od osoby, która po raz pierwszy zobaczyła
   Eleni na żywo, pierwszy raz była na koncercie, a mianowicie to, że żadna płyta,
   ani kaseta, a nawet telewizja, nie odda tej atmosfery i nie dostarczy takich przezyć
   jak sam koncert. To jest coś wspaniałego, co nawet trudno ująć słowami, a chce się
   powiedzieć tak wiele, jak cudowna jest Eleni.

   Dla mnie , jak również dla wielu z Was, te uczucia nie są obce i to jest prawda, by je poznać
   trzeba choć jeden raz taki koncert przeżyć.

   Nie pierwszy raz poznałam właśnie taki szczęścia smak, to nawet gdybym po raz setny była na koncercie
   Eleni to nadal będzie on dla mnie czymś nowym. Tak samo me serce zawędruje do stóp Eleni,
   tak samo będę słuchać Jej piosenek z zapartym tchem, każdej nutki, każdego słowa.
   
  Jak Dzień Kobiet, to Dzień Kobiet, w tym święcie i koncercie wzięły udział me przyjaciółki : Wandzia , Tamara, Marysia
  i Danusia.
  Eleni zaprezentowała następujące piosenki:
  * Trzeba żyć
  * Muzyka twoje imię ma
  * Na wielką miłość
  * Na miłość nie ma rady
  * Ze świata wszystkich stron
  * Tylko w twoich dłoniach
  * Wiązanka greckich melodii
  * Sto perigiali
  * Zorba
  * Dla ciebie jestem ja
  * Dlaczego radość jest ze szkła
  * Po słonecznej stronie życia
  * Troszeczkę ziemi, troszeczkę słońca
  * Do widzenia, mój kochany
  * Alleluja, miłość twa
  * Ave Maria (Bach - Gounod)
  * Nim świt obudzi noc 
  * Athina
  * Przez ile dróg

  Jak widzicie , nie zabrakło wspaniałej " Zorby " - taniec Eleni wzbudził tak wielki podziw i aplauz, że Eleni bisowała
  taniec.
  I tak piosenka za piosenką, czas nieubłaganie mijał.
  Jeszcze jeden bis, jeszcze wręczenie kwiatów i już ostatnia piosenka, którą Eleni zaśpiewała razem z publicznością.
  Wandzia, Tamara i ja mogłyśmy spędzić jeszcze trochę czasu z  Eleni po koncercie w garderobie, ale nie tylko.
 Kolejne przeżycia tego wieczoru były również czymś pięknym, tym co całym sercem zawdzięczamy Eleni.
  U mnie czekała kolacja dla wspaniałych Gości, którą przygotował mój mąż (przede wszystkim ulubione przez Eleni 
   schabowe ) - a Jego przeżycia nie były mniejsze od moich i nie mniejsza była radość z tak sympatycznie
   spędzonego czasu.

  Chwilo trwaj wiecznie - lecz ona trwać nie może a to co piękne zbyt szybko się kończy i nic w tym nie pomoże.
  Ale wrócą takie dni, tka jak wracają wspomnienia, bo wspanialszej od Eleni na tym świecie nie ma !!!
                      
    *** koncert i wieczór po koncercie wspominała 
Basia Jaszczak***

   Eleni ten dzień upamiętniła takim oto wpisem do pamiątkowej księgi fan klubu " Lovers "
             
                                                                  

       
    



 

Koncert pomocy

" Widownia zapełniona była do ostatniego miejsca.
Cichły rozmowy wśród publiczności, gdy nagle burzliwe brawa powitały wchodzącą na estradę Eleni.
Popłynęły pierwsze dźwięki znanej i lubianej melodii.
Z minuty na minutę poddawałem się całkowicie nastrojowi i czarowi piosenek. Chwilowe humoreski w wykonaniu p. Kostasa dodawały uroku specyficznemu nastrojowi.
Byłem oczarowany wrażliwością i delikatnością Eleni. Przy piosenkach Gwiazdy publiczność relaksowała się i odnosiła wrażenie jakby była specjalnie wybraną publicznością, gdyż Eleni z ogromnym szacunkiem i wrodzoną estetyką artystyczną zwracała się do wszystkich przybyłych na koncert. Nie tylko nastrój spokoju i delikatności spłynął na widownię podczas koncertu. Każdy z słuchaczy otrzymał od Tej skromnej i kruchej ( wydawałoby się ) piosenkarki - ogromną siłę ducha i woli. To " coś " było naprawdę wspaniałe - jakby niewidoczna emitowana z estrady. Na bok odchodziły smutki, cierpienia ból. Podświadomie wracała pewność, sens wszelkich zmagań z przeciwnościami losu.
Publiczność okazywała swą radość poprzez czynny udział w śpiewaniu razem z Eleni.
Koncert był charytatywny i przeznaczony dla dzieci niepełnosprawnych z Bełchatowa.
W końcowej cześci koncertu popłynęły łzy wdzięczności ,wzruszenia i szczęścia.
Dzieci niepełnosprawne przygotowały króciutką część artystyczną, dedykowaną Eleni.
Zaszkliły się oczy p.Prezes Koła Dzieci Niepełnosprawnych , gdy na ręce Eleni składała bukiet kwiatów.
Popłynęły łzy wzruszenia wśród publiczności. Te łzy radości , wdzięczności i nieobojętności na ludzki los spowodowała skromna a wielka ELENI.
Nigdy nie zapomnę tego koncertu. Nigdy nie zapomnę , że są ludzie, którzy mimo własnych kłopotów czy nieszczęść spieszą z pomocą innym. Bardzo głęboko w sercu będę nosił wdzięczność dla Eleni , oraz tych, wszystkich, którzy spowodowali , że mogłem płakać ze szcześcia.
Z całego serca życzę wszystkim , którzy przyczynili się do tych łez aby na Waszej drodze życia , także znaleźli się ludzie którzy bezinteresownie pośpieszą Wam z pomocą.
Z całego serca wszystkim dziękuję
Krzysztof Miller
****
Proszącej dłoni - nie odpychasz,
rozdajesz dobro, uśmiech i radość,
pozostawiasz po sobie siłę ducha
i chęć życia, sprawiasz, że znów
wierzymy w swą szczęśliwą gwiazdę 
  Kochanej Eleni
wdzięczne Dzieci Niepełnosprawne
z Bełchatowa
****
Przyjacielu, czy wiesz jak wygląda dzień,
którego nie możesz zobaczyć?
Czy wiesz jak odczuwa się spacer
bez stąpania po ziemi ?
Czy wiesz jak brzmi muzyka,
której nie słyszysz?
Czy rozumiesz myśli,kłębiące się
w innej rzeczywistości ?
Czy wiesz jak boli inność?
I czy wiesz jak radosne wdzięcznością 
są serca, którym dajesz nadzieję na odrobinę spełnienia ?
PRZYJACIELU - DZIĘKUJĘ "
**********
Koncert ten odbył się 10 listopada 1995 w Bełchatowie.
Koncert był zorganizowany przez Towarzystwo Przyjaciół Dzieci Stowarzyszenie Wyższej Użyteczności Koło Pomocy Dzieciom o Niepełnej Sprawności Ruchowej w Bełchatowie
przy pomocy Fan-Clubu Eleni " Lovers " w Bełchatowie ( w zasadzie wszystko z ramienia klubu zorganizowała i zrobiła Basia Jaszczak )

Koncert w Parczewie 24 czerwca 2008 r wspomina Iza

24.06.2008, Parczew
Koncert był piękny. Zaczął się z niewielkim opóźnieniem, a tuż przed Eleni jedną piosenkę, zatytułowaną "Modlitwa" zaśpiewała czternastoletnia Ilona, jak określił ją ksiądz, prowadzący koncert: "nasza parafialna gwiazdka". Kiedy na specjalnie na tę okazję przygotowaną "scenę" weszła Eleni, została powitana gromkimi brawami. "Sceną" była konstrukcja-podwyższenie służące temu, by Eleni była lepiej widoczna. Jednak ludzi w Bazylice było tylu, że sądzę, iż mniej więcej 70% nie widziało nic lub prawie nic. Chyba pierwszy raz na Jej koncercie oglądanym na żywo widziałam aż takie tłumy. Kościół był ogromny, a i tak człowiek stał na człowieku. Ale spodziewałam się, że będzie pół Parczewa i jeszcze trochę okolic. Parczew to mała miejscowość, a jak mówi Eleni: "Najbardziej lubię koncerty w małych miejscowościach, bo tam ludzie tak bardzo czekają". I rzeczywiście ten nastrój dało się wyczuć. Ja co prawda nie miałam jakiegoś bardzo dobrego miejsca, co widać na zdjęciach, robionych zza stojaka z oświetleniem, ale większość miejsc było znacznie gorszych. Pewien bałagan wkradł się też przez to, że księża po mszy, która odbyła się o godz. 18.00 położyli karteczki z napisem zarezerwowane na około 30(!) najlepszych ławkach (to strasznie dużo; w Warszawie byłam w kościołach na dwóch koncertach Eleni i na jednym z nich zarezerwowanych było 6 ławek a na drugim nie było takowych). Oczywiście później okazało się, że księża dla których te ławki miały być zajęte zmieścili się na trzech czy czterech z nich:) Ale i tak najlepsze miejsca to były te stojące:)
A w związku z tą wypowiedzią Eleni dotyczącą koncertów w małych miejscowościach to wydaje mi się, że faktycznie klimat tam panujący bardziej Jej odpowiadał niż ten, który panuje na koncertach w dużych miastach. To był mój pierwszy koncert Eleni w małym miasteczku, wcześniej byłam tylko na koncertach w Warszawie i raz w Lublinie (fantastyczne wydarzenie, z którym wiąże się mnóstwo pięknych przeżyć i wrażeń). I odniosłam wrażenie, że w Parczewie Eleni była chyba mniej stremowana, bardzo dużo żartowała, mówiła anegdotki:) Podczas koncertu, który rozpoczął się pieśnią: "Maryjo, śliczna Pani" mieliśmy okazję usłyszeć  też: "Dla ciebie jestem ja", "Tylko w twoich dłoniach", "Troszeczkę ziemi, troszeczkę słońca", "Przystań pod gwiazdami", "Po słonecznej stronie życia", "Athina", "Coś z Odysa", "Nie czekam na miłość", "Pod żaglami piosenki", ale też "Nie można żyć bez światła", "Nic miłości nie pokona" czy "Ave Maria". A na koniec wspólnie zaśpiewaliśmy "Barkę". Chyba po raz pierwszy usłyszałam też na żywo "Aspri mera", z czego jestem bardzo zdowolona, bo wcześniej tę piosenkę słyszałam tylko podczas transmisji koncertu promującego płytę "Coś z Odysa" w studiu Lutosławskiego.
W trakcie koncertu była też mała przygoda. Mianowicie kiedy Eleni śpiewała już końcówkę "Nie czekam na miłość" w głośnikach oprócz muzyki dało się też słyszeć bardzo głośne, miarowe dudnienie. Nie wiedzieliśmy, co się dzieje i ja już zaczynałam się bać, że to będzie ostatnia piosenka. Na szczęście tak się nie stało, a księża zaistniałą sytuację tłumaczyli tym, że włączyły się dzwony na kościelnej dzwonnicy. Ale wszystko sprawnie zostało przywrócone do normy i koncert mógł odbywać się dalej.
Kiedy Eleni skończyła śpiewać, ksiądz prowadzący przeprowadził z Nią króciutki wywiad, składający się z trzech pytań. Pierwsze pytanie zainspirowane było tekstami piosenek Eleni (jako, że ksiądz powiedział, iż na plebanii w ostatnich miesiącach intensywnie zapoznawano się z dyskografią Eleni:), bardzo często mówiących o miłości i brzmiało: "Czym dla Pani jest miłość?". Drugie dotyczyło wydarzeń z 94 roku, a trzecie było prośbą o jakieś zdanie na zakończenie, związane z motywem przewodnim koncertu, czyli promowaniem rodziny i wartości z nią związanych. Generalnie Eleni odpowiadała tak, jak można przeczytać w książce "Nic miłości nie pokona", ale najbardziej chyba wszystkim podobała się odpowiedź na ostatnie pytanie, kiedy to w pewnym momencie Eleni powiedziała:"Możemy się przecież kłócić, bo potem miło jest się przepraszać. Na przykład mój mąż, jak narozrabia, to zawsze pyta:. I ja wtedy wiem, że wszystko już jest w porządku":) Ksiądz prowadzący powiedział, że panowie mogą te zdania potraktować jako radę.
Później można było kupić płytę i udać się do Naszej Gwiazdy po autograf. Ale zauwżyłam tu pewną nowość. Nie wiem, czy wymyślił to p. Kostas czy może na ten pomysł wpadli księża z Bazyliki, ale tym razem można też było dostać (albo kupić?) zdjęcie podpisane uprzednio przez Eleni, dzięki czemu nie było gigantycznych kolejek po autografy po koncercie.
Ogólnie atmosfera była bardzo rodzinna i chyba wszystkim koncert bardzo się podobał, czego dowodem było zaproszenie Eleni do ponownego odwiedzenia Parczewa. A ponoć koncert w Parczewie był jedynym koncertem Eleni na Podlasiu w tym roku.

Pozdrawiam serdecznie!

Eleni w Australii rok 2008

VICTORIA
Czw. 2.10.08 â�� godz. 19.00 â�� Ośrodek Społeczny w Albion
Ptk. 3.10.08 � godz. 19.30 � Dom Polski �Syrena� w Rowville
Sob. 4.10.08 � godz. 15.00 � Polskie Sanktuarium w Essendon
Ndz. 5.10.08 � godz. 17.30 � BMW � Federation Square w City
Czw. 9.10.08 â�� godz. 19.00 â�� Dom Orła Białego w Geelong
Ndz. 5.10.08 â�� godz. 12.00 â�� udział we Mszy św. w Richmond
TASMANIA
Ndz. 12.10.08 â�� godz. 10.45 - udział we Mszy św. w Moonah i koncert o godz. 13 w Domu Polskim, Hobart.
CANBERRA
Wtk. 14.10.08 â�� godz. 19.00 â�� Polski Ośrodek w Kanberze
Śrd. 15.10.08 â�� godz. 19.00 â�� Ambasada Rzeczpospolitej w Kanberze
NOWA POŁUDNIOWA WALIA
Pt. 17.10.08 � godz. 19.00 � Dom Polski w Wollongong
Sob. 18.10.08 � godz. 18.00 - Klub Polski w Bankstown
Ndz. 19.10.08 � godz. 12.30 � Sala Parafialna w Marayong
Ndz. 19.10.08 � godz. 16.30 � Klub Polski w Ashfiled
Śrd. 22.10.08 â�� godz. 19.00 â�� Dom Polski w Newcastle
Ndz. 19.10.08 â�� godz. 11.00 â�� udział we Mszy św. w Marayong
KWINSLANDIA
Pt. 24.10.08 � godz. 19.00 - Casey Hall, Sacred Heart, Gold Coast
Sob. 25.10.08 � godz. 19.00 � Polish Place
Ndz. 26.10.08 � godz. 15.00 � Dom Polonii w Brisbane
Ndz. 26.10.08 â�� godz. 10.00 â�� udział we Mszy św. na Bowen Hills
(inofrmacja od Darka K. - założyciela  jednago z pierwszych Fank Klubów  Eleni )

niedziela, 25 marca 2018

II Good News Festival Częstochowa ' 91 [retransmisja w tvp]


13.08 - Częstochowa , Stadion "Włókniarza" udział Eleni w II Good News Festival
( dwa minireictale : o 16-tej i ok 19:30; wręczenie "Złotej płyty" za LP " Kolędy
Polskie śpiewa Eleni " SXV 844 Veriton )


*** Podczas występu na II Good News Festival w Częstochowie Eleni wykonała:
w pierwszym recitalu : -Ze świata wszystkich stron, - Przystań pod gwiazdami,
- Dla Ciebie jestem ja, - Po słonecz
nej stronie życia;
w drugim : - Dzieci Pireusu, - Sto perigiali, - Kaimos (pierwszy i chyba jedyny raz obie
zwrotki), - Zorba ***

Retransmisja fragmentu czesci pierwszej występu Eleni - 26.09.1992 godz 1:30 TVP2
W trakcie wykonywania programu drugiego recitalu nastąpiła awaria nagłośnienia instrumentów, muzycy towarzyszący Eleni :
Aleksander Białous - intr. klawiszowe i gitary oraz Kostas Tzokas - buzuki, byli bezradni.
Eleni wykonała piosenki greckie a capella. Nagłośnienie " znalazło się " gdy Eleni  zapowiedziała " Zorbę "

Tczew 19-06-2004 koncertowe wspomnienia



 Koncert był bardzo piękny! Fantastyczny ! Pomimo, że nie dopisała pogoda : lało i grzmiało. 
 Ulewa zakłóciła zaplanowany przebieg imprezy , wszystkich zgromadzonych na błoniach przemoczyła do cna.
 Byłem na tym koncercie z Beatą z Elbląga, właściwie dowiedzieliśmy się o tym koncercie w ostatniej chwili i 
 wszystko potoczyło się spontanicznie. Beata przyjechała ze swoją siostrą Asią , ja jechałem prosto z pracy.

 Wszyscy bardzo cierpliwie przeczekiwaliśmy upiorne wręcz kaprysy pogody.
Ludzie mówili między sobą, że gdyby to miał być ktoś inny niż Eleni to nie czekaliby, nie poświęcaliby się aż tak !
To miłe słowa dla ucha, krzepiące. Bardziej niż cudem zdobyta herbata. Cud ten na tym polegał , że z powodu wyładowań
atmosferycznych nie było prądu , nie wiem czy w całym Tczewie, ale w miejscu imprezy nie było.

Frekwencja była wspaniała, gdy Eleni weszła na scenę - burza - tym razem oklasków i aplauzu - zagłuszyła pierwsze takty
melodii.
Eleni wielokrotnie ze sceny wyrażała wdzięczność dla publiczności, że poczekała.
Naszą obecność Eleni zauważyła ze sceny. Ucieszyła się nami, to było widać, Jej gesty mówiły same za siebie.
Atmosfera podczas koncertu była gorąca. Ludzie chętnie śpiewali wraz z Eleni, i te stare, powszechnie znane i kochane przeboje, jak i te nowsze piosenki, które chociaż są mniej popularyzowane przez media, to jednak publiczność je zna, albo
szybko chwyta melodyjne motywy, które łatwo wpadają w ucho i zapadają w pamięci.
Publiczność śpiewająca z Eleni to sprawa oczywista, ale śpiewający Kostas?! Tego nie bywało. Po wielu, wielu latach, zawsze usilnie ale z uśmiechem zachęcany do zaśpiewania choćby paru nut, Kostas zaśpiewał wraz z Eleni kilka taktów piosenek greckich.
Po koncercie publiczność szturmem ruszyła po autografy. Barierki oblegane były z wszystkich stron. Eleni podpisywała wszystko , co kto chciał. Beata i ja cierpliwie to przeczekiwaliśmy, wiedząc, że dla bardzo wielu ludzi te chwile mają smak spełniających się marzeń, może wielu z nich na koncert Eleni wybrało się pierwszy raz?
Dla mnie i dla Beaty to nie był pierwszy koncert , choć taka prawda - każdy, dosłownie każdy jest wydarzeniem, każdy jest przeżyciem, które potem jeszcze przez wiele dni, tygodni powraca na fali pięknych wspomnień. Każdy koncert jest inny, ma
swój niepowtarzalny urok, klimat, nastrój. Takich wrażeń, emocji nigdy dość.

Przez ten brak pogody nie widzieliśmy się z Eleni przed koncertem, nasze powitanie w zasadzie było rówież pożegnaniem się do zobaczenia do następnego razu. " Pożegnanie było krótkie jak flesz ". Krótka rozmowa , wymiana serdeczności.
Uśmiechy. To sprawia, że jestem bardzo zadowolony i ogromnie szczęśliwy, że mogłem tam być i przeżyć te cudowne chwile.

********** PROGRAM KONCERTU **************

PRZYSTAŃ POD GWIAZDAMI
NA WIELKĄ MIŁOŚĆ
NA MIŁOŚĆ NIE MA RADY
TYLKO W TWOICH DŁONIACH


COŚ ODYSA
NIE CZEKAM NA MIŁOŚĆ
KTO CI W ŻYCIU WIĘCEJ DA ?
POD ŻAGLAMI PIOSENKI


ATHINA
MEDLEY : DZIECI PIREUSU , PENDE DEKA , KAIMOS , MILISE MU
STROSE TO STROMASU GIA DIO ( ZORBA )


DLA CIEBIE JESTEM JA
A SŁOŃCE SOBIE LŚNI
BALLADO , HEJ !
PO SŁONECZNEJ STRONIE ŻYCIA
TROSZECZKĘ ZIEMI , TROSZECZKĘ SŁOŃCA


NIC MIŁOŚCI NIE POKONA
AVE MARIA SZUBERTA
PRZEZ ILE DRÓG?

NIECH LATO SPEŁNI SNY

CYGANERIA
COŚ Z ODYSA


Muzycy : Kostas Tzokas - buzuki , :)vocal:)
Aleksander Białous - gitary , klawisze , buzuki , vocal
Andrzej Ellmann - gitary , vocal.
Konferansjer : Leszek Bonar

Eleni w RADZIEJOWIE 02-01-2002

     Koncert kolęd i pastoralek Eleni w Radziejowie - to było od dawna ogromne marzenie Jadzi Fabiszak.
     I marzenie to spełnilo się. Właściwie Jadzia bardzo  przyczyniła się do  spełnienia tego  marzenia.
      Najpierw sama rozmawiała z księdzem Arkadiuszem Nowakiem - organizatorem tras kolędowych Eleni,
     prosiła, namawiała na zorganizowanie  takiego koncertu  w swoich stronach.
     Ale nic z tych rozmów nie wynikało. Zatem Jadzia znalazła sprzymierzeńca w osobie radziejowskiego Proboszcza.
     Z nim Jadzia rozmawiała wielokrotnie. Dla Jadzi nie ma rzeczy niemozliwych, więc nie było to możliwe aby Ją zbyć 
     byle argumentem. Praktycznie proboszcz   nie miał szans , żeby sobie odpuścić podjęcie i kontynuację
     starań o zaproszenie Eleni na recital kolęd. 
    "Niepowodzenia" w skontaktowaniu się telefonicznym z ks. Arkiem  Nowakiem utwierdziły  proboszcza z Radziejowa,
     że się nie uda : " dwie światowe osoby, tu w Radziejowie? Nierealne."
     Jednak Jadzia nie pozwoliła zaniechać dalszych prób zaproszenia Eleni.
     Jej wiara, upór, konsekwencja - a wszystko pozd znakiem ogromnej miłości do Eleni i do Jej piosenek, głosu,      interpetacji-  
     zostały nagrodzone.  Eleni zaśpiewała kolędy w Radziejowie spełniając jakże osobiste marzenie Jadzi, a wszystkim
     współmieszkańcom dając tym recitalem wiele niezapomnianych chwil, wrażeń.
     Koncert był wspaniały. 
     Eleni wykonała 16 kolęd i pastorałek, m.in. " Greccio " , " Witaj stajenko " , " Boże Narodzenie " ,  " Jakieś światło "
     i grecką kolędę Eleni wykonała zachęcając do wspólnego śpiewania w refrenie.
     Po koncercie była kolacyjka, na którą zaproszono Jadzię. Myślę , że w ten szczególny sposób  wyrażono Jej 
     wdzięczność, bo to dzięki Jadzi tacy światowi ludzie odwiedzili to maleńkie miejsce na ziemi i wszyscy 
     przeżyli coś niesamowitego, co pozostanie we wdzięcznej pamięci Radziejowian na długo, może na zawsze.
     Do dziś mieszkańcy Radziejowa wspominaja tamten styczniowy wieczór i zapytują Jadzię, czy jeszcze kiedyś
     Eleni do nich przyjedzie?
     " Kto to wie, co jutro może się stać?"
    

30 KFPP Opole 1993 ( 26.06.93 )


Występ Eleni nastąpił około godz 21:45
Ewa Kuklińska tak zapowiedziała ten występ:
" Wieczór mamy lodowaty, dlatego pomyślałam sobie, że miło nam będzie posłuchać piosenek pełnych słońca i upału,
w których śpiewaniu specjalizuje się jedna jedyna wykonawczyni - Eleni! "
 Z towarzyszeniem orkiestry Zbigniewa Górnego Eleni wykonała dwie piosenki:
" Muzyka Twoje imię ma " (muz. J. Kukulski, sł. A. Kuryło )
oraz
"Niech lato spełni sny " , czyli " Do widzenia, mój kochany " (muz.A.Marko, sł. J. Wegiera).

Ewa Kuklinska : Prosimy Eleni o pozostanie na scenie, a na estradę chciałam zaprosić teraz pana Jacka Klimkiewicza - dyrektora Polskich Nagrań i panią Iwonę Thieri oraz reprezentującego " Pronit " pana Krzysztofa Palesę.

K.Palesa : Dobry wieczor państwu, dobry wieczór Pani. W imieniu firmy " Pronit" mam zaszczyt wręczyć Pani Eleni " Złotą Płytę " za wydawnicywo " Na wielką miłość " które zostało sprzedane w ilości 120 tys. egzemplarzy. Myślę , że gdyby nie
rynek piracki, ta płyta nie byłaby Złota, lecz Platynowa.

J. Klimkiewicz : Dobry wieczór. W imieniu " Polskich Nagrań " również " Złota Płyta " dla Eleni za płytę " Miłość jak wino "

E. Kuklińska : Gratulacje!!!

Eleni : Bardzo Państwu dziękuję. Ja krótko - te brawa należą się Państwu za to, że kupowaliście te płyty.
         Dzięki Państwu otrzymuję dzisiaj te dwa Złote krązki

         Dziękuję bardzo.

Do fan klubowego sztambucha Eleni wpisała takie słowa :
" Z pozdrowieniami i podziękowaniem za to , że byliście sercem
   razem ze mną podczas występu w Opolu. Dziękuję Wam
   z całego serca. " Złote Płyty " to Wasza zasługa. Dziękuję.
                                                                                            E L E N I

Bydgoszcz - 25-03-1995 dwa koncerty

Wybrałem się na koncert , a właściwie na dwa koncerty w Bydgoszczy.
Wiedziałem , że będzie to coś niezwykłego , bo takie zawsze są koncerty Eleni , spotkanie z Nią , usłyszenie 
Jej cudownego głosu. A poza tym , pojechałem na ten koncert z moim bratem Witkiem , który nidgy
przedtem nie słyszał Eleni " na żywo " i byłem ogromnie ciekawy także jakie będą Jego wrażenia.

Podróż pociągiem do Bydgoszczy minęła szybko , spokojnie , bez kłopotów.
Po przyjeździe sprawdzam rozkład jazdy pociągów powrotnych, następnie kupuję regionalną prasę.
Zaraz vis a vis dworca jest kwiaciarnia, ale ignorujemy ją ponieważ idąc przeglądamy bydgoskie periodyki
szukając w nich wzmianek o koncercie ( jeszcze nie wiemy, że będą dwa koncerty ) Eleni.
Nie było żadnej , choćby najmniejszej informacji , gazety zatem okazały się zbędne i w tej sytuacji , 
spotkał je los taki , że wylądowały w pierwszym napotkanym koszu na śmieci.
A my idziemy dalej. 
Przy hotelu " Brda " jest następna kwiaciarnia. Wchodzimy i trudno dokonać wyboru.
W końcu jednak kupujemy dwa bukiety róż - trudno było oprzeć się urodzie kwaitów mając w dodatku świadomość, że 
Eleni je lubi.
Idziemy. Wiatr tarmosi na wszystkie strony nasze kwiaty , celofany szeleszczą muzyką niecierpliwości oczekiwania
na najpiękniejsze chwile, do taktu wtórują nasze kroki na bruku bydgoskiej ulicy i szybki łomot naszych serc.
W witrynach niektórych sklepów widzimy afisze oznajmujące dzisiejsze koncerty Eleni - dobry to znak.
Po pewnym czasie docieramy na ul. Dwernickiego. Tam znajduje się kino-teatr.
Już na ulicy słychać wyraźne dźwięki melodii granej na buzuki - więc trwa próba.
Kupujemy bilety - cegiełki. Z nich dowiadujemy się, że koncerty są zorganizowane na rzecz TPD w Bydgoszczy , organizatorem jest firma " Promocja " z Torunia.
Czekając na możliwość wejścia do sali rozglądam się za znajomymi, czy ktoś jeszcze z fan klubu przyjechał , wydawało mi się , że widzę Jacka Krygera ale czy to On, czy ktoś podobny? Eleni podczas trwjącej proby prześpiewywała utwór " Ave Maria " a następnie " Trzeba żyć " 
" Jak karuzela kręci się los, szczęście jest kruche jak cienkie szkło ... " tak się zasłuchałem i zamyśliłem , że kwestia pt. jest to Jacek czy nie, umknęła na dalszy plan.
Z zadumy nad piosenką wyrwał mnie ruch przy wejsciu na sale, oznaczało to , że już mozna zajmować miejsca.
Sala jest wypełniona publicznością do ostatniego miejsca - tak było również podczas drugiego koncertu.
Na początku są przemowy gospodarzy i organizatorów.
Aż wreszcie zaproszona na scenę zostaje Eleni i choć Jej samej jeszcze nie widać , zrywają się powitalne brawa.Koncert się zaczyna.
Eleni pojawia się , gdy rozbrzmiewa wstęp do piosenki otwierającej ten koncert - " Trzeba żyć " .
Brawa milkną gdy Eleni intonuje " Szukajmy światła , bo trzeba żyć " - bo to bardzo szczególna piosenka, piękna kompozycja i tekst z niezwykle cennym przesłaniem, każdy słucha w skupieniu.
Każda piosenka wywojue nader spontaniczną reakcję publiczności. I choć tego nie było w programie, Eleni bisuje "Troszeczkę ziemi, troszeczkę słońca " i " Nim świt obudzi noc " .
Wzruszenie było po obu stronach, to było wyczuwalne, jak bardzo przeżywa Eleni wyśpiewywane słowa : "Wołam przyjdź , i pomóż mi rysować życia kształt ", czy " jak blisko śmierć musi przejść obok nas .. " a na widowni nie mniejsze wzruszenie nie jedną łzę z oka wycisnęło - chusteczki dyskretnie poszył w ruch.
Koncert Eleni był jak zawsze przebogaty stylistycznie, były piosenki nastojowe jak np " Muzyka twoje imię ma " czy w hołdzie Annie Jantar wykonana " Nie wierz mi , nie ufaj " i obok nich bardzo przecież słoneczne, radosne i żywiołowe piosenki greckie , w oczach Eleni , jak dawniej pojawiły się ogniki kiedy śpiewała i tańczyła " Zorbę ".
Eleni śpiewała mocnym , silnym a przecież przy tym lirycznym głosem, sugestywnym , poruszającym.
Dlatego podczas koncertu wytworzyła sie wspaniała atmosfera. Publiczność chętnie włączała się do wspólnego śpiewania.
Ogromnymi brawami nagradzała każdy utwór.
Po koncercie Eleni otrzymała owacje na stojąco, ogromną ilość kwiatów od organizatorów i od publicznosci.
Był też moment rozdawania autografów, dłuższy bo już nie ograniczony czasem, po drugim koncercie. Wiadomo , po pierwszym koncercie Eleni musiała mieć chwilkę na odpoczynek, na przygotowanie się do drugiego koncertu.
Zawsze te chwile rozdawania autografów są miłe , bo to taka możliwość bezpośredniego kontaktu a Eleni zawsze chętnie porozmawia. Gdy mnie i brata zobaczyła, trochę zdziwiła się ale i ucieszyła, że przyjechaliśmy.
Eleni podzieliła się ciekawą nowiną. Uwaga : Otrzymała kolejną " Złotą Płytę " - od Polskich Nagrań za płytę długogrającą
" Ty - jak niebo , ja - jak obłok ".
Żal było kończyć to spotkanie, i rozstawać się ale cóż - siła wyższa. Eleni ruszała w dalszą drogę - jutro ma koncert w Toruniu.

Koncert promocyjny płyty " Za wszystkie noce " 27.11.1999 Złota Kolekcja


KONCERT PROMOCYJNY PŁYTY 
               E L E N I
" Za wszystkie noce " wydanej w serii " Złota kolekcja "
wydanej przez firmę Pomaton EMI

Studio Koncertowe Polskiego Radia
im. Witolda Lutosławskiego
Warszawa, ul. J.P. Woronicza 17

data: 27.11.1999r. godz. 19:15

Wstęp:
Pan redaktor Paweł Sztompke wita publiczność w studio, podkreślając rekordową frekwencję ( dla wielu chętnych zabrakło miejsc w fotelach ),
wita radiosłuchaczy, następnie składa podziękowania szefowi Pomatonu ( Pan Tomasz Kopeć) , szefowi "TeleRzeczpospolitej ( Jacek Lutomski) a także Pani Marii Szabłowskiej - za wspaniałą reklamę radiową całego wydarzenia
jakim miał być ten niezwykły koncert Eleni.
Wśród gromkich braw publiczności, zostaje na estradę zaproszona Eleni.

Koncert cz. I
Rozlegają się dźwięki muzyki, przygasają światła, pojawia się Ona, jak zawsze
uśmiechnięta, skoncentrowana, elegancka. Brawa na powitanie urywają się dopiero kiedy
Eleni intonuje pierwszy utwór.
Ze świata wszystkich stron " ( muz. Andrzej Ellmann sł. Lech Konopinski )

Po piosence Eleni serdecznie i gorąco wita publiczność, przedstawia muzyków
towarzyszących ( Kostas Tzokas i Aleksander Białous ) i zapowiada kolejne
piosenki , dwie kompozycje Kostasa, pierwsza : " Na wielką miłość ".
Ale ponieważ to jest trzynasty koncert " Złotej Kolekcji " to po tej zapowiedzi
całkiem inne nuty zostają zagrane na fortepianie ...

Muzyka twoje imię ma " (muz. Jaroslaw Kukulski sł. Andrzej Kuryło )

Eleni z czarującym uśmiechem nawiązuje do szczęśliwej trzynastki i dokonuje sprostowania zapowiedzi.
Następne piosenki tej części koncertu to:

" Na wielką miłość " ( muz. Kostas Tzokas sł. Lech Konopinski )
Na miłość nie ma rady " ( muz. K. Tzokas sł. L.Konopinski )
Nie można żyć bez światła " ( muz. Aleksander Maliszewski sł. Tomasz
Kordeusz )
Tylko w twoich dłoniach " (muz. Aleksander Białous sł. Jacek Bukowski )

Eleni dziękuje obecnemu na sali autorowi tekstu - Jackowi Bukowskiemu i zapowiada blok piosenek greckich :

Medley : " Ta pedia tu Pirea " ( Chadzidakis - Christodulu )
Pende, pende deka " ( Theodorakis )
Kaimos " ( Theodorakis )
Milise mu " ( Chadzidakis - Gatsos )

Athina " ( Chadzidakis - Gatsos )
Strose to srtomasu " czyli Zorba ( Theodorakis ).

Po tej piosence Paweł Sztompke zapowiada, że to już koniec pierwszej, w całości na żywo transmitowanej w Pierwszym Programie Polskiego Radia, części koncertu. Żeby ciekawość radiosłuchaczy zaspokoić, opisuje jak wygląda Eleni : ' wygląda pięknie , jak zawsze, ma czarne włosy w ogromnej ilości, czarne jak u Kostasa ;) chociaż u niego ta czerń nie jest taka jednoznaczna, Eleni ubrana jest na czarno, wiem po konsultacjach z koleżankami, że w spodnie i ma srebrny wisiorek '

Koncert cz. II

Dla Ciebie jestem ja " ( muz. K. Tzokas sł. Magdalena Wojtaszewska )
" Radość ze szkła " ( muz. K. Tzokas sł. Tomasz Agatowski )

W tym momencie mała przerwa w śpiewaniu - następuje Kostasa rozmowa z Eleni.

Po słonecznej stronie życia " ( muz. K.Tzokas sł. P. Lejman )
Troszeczkę ziemi, troszeczkę słońca " ( muz. Ralph Siegiel sł. L.
Konopiński )
Niech lato spełni sny " ( muz. Andrzej Marko sł. Janusz Wegiera )

"Barkarola " hiszpańskiego kompozytora wykonana na gitarze klasycznej
przez Aleksandra Białousa.

Koncert cz. III

Alleluja , miłość twa " ( muz. i sł. A. Krefft )
Ave Maria " ( muz. Franciszek Schubert sł. -tekst liturgiczny )
Nic miłości nie pokona " ( muz. J. Kukulski sł. L. Konopinski ).

I w tym momencie Eleni dziękuje publiczności za wspaniale przyjęcie programu, na pożegnanie
wypowiada 'magiczne słowa' :" Do zobaczenia " . Ta część publicznosci, która przyszła na koncert z kwiatami, maskotkami, podchodzi do Eleni by w ten sposób podziękować za wspaniały recital.
I z ogromnym naręczem kwiatów, oklaskiwana w tym momencie na stojąc Eleni znika za kulisami.
Ale publiczność nie przyjmuje do wiadomości tej jednoznacznej informacji, że to już koniec koncertu. Brawa nie słabną, Eleni z za kulisy wychodzi do ukłonu.
Eleni ostatni raz z koncertem w Warszawie była pięć lat temu, może dlatego w obawie, że następna okazja do spotkania się z Eleni nastąpi za następne p
ięć lat, publiczność nieprawdopodobnymi owacjami prosi Artystkę o bis. Wszystko wskazuje na to, że Eleni takiego obrotu sprawy nie spodziewała się, ale prośbie nie odmawia.

bisy:
1) " Przez ile dróg " ( muz R. Zimmermann (Bob Dylan ) sł. Andrzej Bianusz )
2) " Miłość jak wino " (muz. K. Tzokas sł. L. Konopiński )
3) " Cicha noc " ( Gruber- Mohr )
4) " Cyganeria " ( muz. Mouzakis sł. geckie ? , sł. pol. Zbigniew Stawecki )
5) " Aspri Mera " ( Xarchakos, Gatsos )

Publiczność takiego śpiewu mogłaby słuchać jeszcze długo, może nawet do rana.
Owacje są ogromne. Publiczność trwa jak zaczarowana.
Brawa brzmią niesamowicie.
Dopiero zaproszenie na lampkę wina ( choć nie greckiego ) co większych smakoszy mobilizuje do przeniesienia się z widowni sali koncertowej do foyer, i tam po pewnej chwili koncentruje się pełna najpiękniejszych wrażeń publiczność, tam dopełnia się spotkanie z Eleni.
 To czas na zdjęcia
                               , rozmowy ... autografy